Generic selectors
Tylko dokładne dopasowanie
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Filtruj po kategoriach
Analityka internetowa
BLOG.re:view
Content marketing
Marketing automation
Marketing internetowy
PPC
SEO
Social media
Z życia Semahead

Skontaktuj się z nami

Widget

  • Szczegółowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych znajdziesz tutaj.

Jak stosować kategorie i tagi, żeby być widocznym w wyszukiwarce?

Wiele osób traktuje tagi na blogu jako miejsce, gdzie dodatkowo można umieścić słowa kluczowe. Czy takie postępowanie jest słuszne? Czy można postawić znak równości między kategoriami i tagami? Zachęcamy do przeczytania artykułu, z którego dowiesz się jak dzięki umiejętnemu stosowaniu zarówno kategorii jak i tagów zwiększyć widoczność w wyszukiwarce.

SEO dla e-commerce

Kategorie oraz tagi to podstrony, które mają znaczący wpływ na strukturę strony internetowej. Pozwalają na agregowanie podobnych tematycznie treści i usprawniają poruszanie się po stronie zarówno robotom jak i użytkownikom. Na dobrą sprawę mają taką samą funkcję – gromadzą treści o danej tematyce. Jednak stanowią zupełnie odrębne sposoby sortowania treści, które mogą, choć nie muszą być stosowane równolegle.

 

Co to są kategorie?

Kategorie powinny pojawić się m.in. na stronie sklepu internetowego oraz na blogu. Są oczywistością dla użytkowników. Nie można ich pominąć! Kategorie strukturyzują stronę oraz hierarchizują treści, co pozwala na szybkie zorientowanie się w zawartości strony. Poniżej znajduje się przykład jak powinny wyglądać dobrze zastosowane kategorie:

Jak stosować kategorie i tagi, żeby być widocznym w wyszukiwarce?

Strona eobuwie.pl, jak nazwa wskazuje, oferuje buty. Po kliknięciu kategorii: „damskie” otrzymujemy cały wachlarz rozmaitych butów damskich z wyszczególnieniem istotniejszych trendów i typów obuwia. Można zauważyć tutaj hierarchiczność. Z kategorii wychodzą podkategorie, które z kolei tworzą jeszcze kolejne podkategorie.

 

Tagi a SEO

Tagi można dodawać właściwie „z palca”. Jeśli chcemy utworzyć nową kategorię – wówczas trzeba ją zaplanować, dodać do struktury w menu głównym etc. Z kolei dodawanie tagów jest dużo łatwiejsze. Jest to jednak zwodnicze, ponieważ z uwagi na prostotę dodania tagu, nie myślimy o konsekwencjach tworzenia nowych.

Każdy nowy tag tworzy nową podstronę, na której zgromadzone są produkty bądź teksty opatrzone danym tagiem. Jak to działa? Podkreślone zostały tagi, którym w tym przypadku jest oznaczony tekst blogowy na stronie Zabawkator.

Jak stosować kategorie i tagi, żeby być widocznym w wyszukiwarce?

Strona tagu jest widoczna w wynikach wyszukiwania na wskazaną poniżej frazę. Owszem, na moment tworzenia artykułu dopiero na 34 pozycji, ale wciąż – tag jest widoczny i pozostawia pole do optymalizacji pod tę frazę.

Jak stosować kategorie i tagi, żeby być widocznym w wyszukiwarce?

Powyższy sposób jest poprawnym sposobem na stosowanie tagów. Jak popsuć sprawę? Można dodawać słowa do tagów bez konkretnego planu, przez co tworzą się nowe strony, które nie zdobędą widoczności na słowa kluczowe. Przykład: księgarnia internetowa stworzyła tag „książka”: https://www.nieprzeczytane.pl/tag/ksi%C4%85%C5%BCka

Jak stosować kategorie i tagi, żeby być widocznym w wyszukiwarce?
Jest bardzo niewielkie prawdopodobieństwo, że tag ten będzie widoczny w wynikach wyszukiwania. Dodatkowo strona ta wielokrotnie używa słowa książka na innych podstronach, co powoduje, że strona tagu rywalizuje z innymi podstronami tej księgarni i występuje kanibalizacja słów kluczowych.

Każdy tag to nowa podstrona i należy przemyśleć, czy chcemy, by nasz serwis zwiększał ich liczbę w ten sposób.

Przykład błędnie zastosowanych tagów: strona Przekrój stworzyła tag „książka” w liczbie pojedynczej oraz „książki”:

Jak stosować kategorie i tagi, żeby być widocznym w wyszukiwarce?
Tym sposobem stworzone zostały dwie tożsame podstrony, na których pojawią się artykuły. To jak teksty są przyporządkowane do poszczególnej podstrony (do liczby pojedynczej czy mnogiej), jest tajemnicą redaktorów Przekroju.

Popełniając wyżej wymienione błędy można stworzyć całe mnóstwo podstron, które nie będą pełniły żadnej funkcji SEO, a które będą szkodzić. Można w ten sposób stworzyć dużą liczbę podstron, które będą się wzajemnie kanibalizować oraz których treść będzie zduplikowana. Tworzenie dużej liczby bezwartościowych tagów może spowodować również powstanie wysokiej liczby podstron, które będą niepotrzebnie odwiedzane przez robota Google, co zmarnuje crawl budget, a jednocześnie nie przyniesie zysku SEO.

Strony tagów nie tworzą struktury hierarchicznej. Zazwyczaj nie ma tagów nadrzędnych – tak jak jest w przypadku kategorii. Stanowią pewnego rodzaju etykietę, która doprecyzowuje temat.

Content Marketing

 

Jak wprowadzić poprawne tagi na stronie?

Jak stosować kategorie i tagi, żeby być widocznym w wyszukiwarce?

 

 

A może lepiej nie robić tagów?

Tagi nie są obligatoryjne i jeśli nie wiemy, jak się do tego zabrać, lepiej ich nie robić. Tagi powinny być efektem analizy słów kluczowych i odpowiedzią na potrzebę doprecyzowania tematów przez użytkowników naszej strony. Tagi mają ułatwiać robotowi (oraz użytkownikom) poruszanie po stronie oraz odnajdowanie interesujących tematycznych treści, nie zaś utrudniać. Pamiętajmy jednak, że kategorie mają prymarną funkcję, jeśli chodzi o grupowanie treści w podobne tematycznie strony. Tagi są dodatkową nieobligatoryjną opcją niezależną od kategorii.

Dużą zaletą tagów jest to, że poprawiają linkowanie wewnętrzne do poszczególnych artykułów.

 

Jak zorganizować strukturę strony w oparciu o tagi?

Na przykładzie bloga podróżniczego. Kategoriami mogą być np. poszczególne kraje np. Norwegia, Portoryko, Kanada, Czechy, Dania, Polska, Belgia.
Tagami z kolei mogą być atrakcje, które pojawiają się w danych krajach. Przykładowe tagi: morze, góry, jeziora, dla dzieci.

Inny przykład: Sklep ze zdrową żywnością.
Kategorie to: makarony, oleje, produkty zbożowe, ryby i owoce morza, strączki ,mięsa i wędliny.
Przykładowe tagi to: wegetariańskie, wegańskie, bezglutenowe, bez laktozy, low food map

Jednocześnie istnieje możliwość zamiast tworzenia tagu, zrobienie kategorii. To jak zorganizujemy przestrzeń swojej strony, powinno wynikać ze znajomości branży oraz z analizy słow kluczowych. Najpierw organizujemy strukturę strony, potem dopiero tworzymy stronę. Tak będzie prościej, gdyż od razu będziemy indeksować poprawnie skonstruowaną stronę. Zanim dodamy pierwszy wpis, bądź pierwszy produkt wymyślmy najpierw sposób na kategoryzowanie i tagowanie treści.

Tagi najlepiej sprawdzają się w przypadku serwisów newsowych. Tagiem mogą być jednorazowe duże wydarzenia, których nie chcemy umieszczać w menu, a jednak są na tyle znaczącym wydarzeniem, że muszą zostać wyodrębnione. Przykładem może być „Euro 2012” bądź „Światowe dni młodzieży”. Wyodrębniamy jakąś grupę tematyczną, która jednak ma miejsce tak rzadko, że tworzenie dla niej osobnej kategorii jest niewspółmierne do liczby wydarzeń.

 

Opisy na stronach tagów

Zarówno na stronie kategorii jak i na stronach tagów powinny znaleźć się opisy – pozwoli to na skuteczniejsze wypozycjonowanie podstron pod konkretne frazy. Opisy zoptymalizowane pod konkretne frazy pomogą wyszukiwarką zrozumieć cel strony, co sprawi, że podstrona tagu zacznie wyżej rankować.

Tekst na stronie tagu powinien zostać zoptymalizowany standardowo pod SEO. Powinien zawierać nagłówki oraz pogrubione słowa kluczowe.

 

Podsumowanie

O ile dla każdego stosowanie kategorii jest oczywiste i intuicyjne, to tagi nastręczają niemałych trudności. Z niewiedzy możemy zrobić więcej szkody niż pożytku swojej stronie, poprzez wygenerowanie dużej liczby nic niewartych tagów. Spowoduje to spory chaos nawigacyjny, a żaden użytkownik (ani robot Google) nie będzie chciał się mierzyć ze skomplikowaną strukturą serwisu, której nie rozumie nawet jej twórca. Dlatego warto zostawić ten temat profesjonalistom.

Potrzebujesz skutecznych działań SEO, które zwiększą widoczność Twojego serwisu w wyszukiwarce? Zgłoś się do nas!

Kontakt

Jak efektywnie wykorzystywać dane z Planera Słów Kluczowych?

 

Rynek SEO obfituje w komercyjne narzędzia do analizy słów kluczowych. Czy jest jeszcze na nim miejsce dla wysłużonego (niedawno odświeżonego) Planera Słów Kluczowych? Zdecydowanie tak! Aby potwierdzić nasze zdanie, przygotowaliśmy dla Was przykładowy szablon, który umożliwia rozpoczęcie pracy z danymi z PSK.

Google Keyword Planner

Głównym celem Planera Słów Kluczowych jest ułatwienie planowania kampanii reklam płatnych dla reklamodawców. Z racji tego, że narzędzie oprócz prognoz dla reklam udostępnia także dane odnośnie organicznych ilości wyszukiwań, stało się podstawowym źródłem danych odnośnie słów kluczowych dla specjalistów SEO.

Jednakże na przestrzeni lat i rozwoju E-commercu powstawały kolejne narzędzia umożliwiające analizę słów kluczowych oraz planowanie kampanii. Początkowo udostępniały one te same dane, co PSK. Z czasem jednak zaczęły wykorzystywać własne dane. Takim przykładem może być na przykład Click Stream.

Ponieważ komercyjne narzędzia zaczęły przedstawiać wartości dodane w postaci większej ilości słów kluczowych prezentowanych w tym samym momencie (czyli przy wpisaniu jednej frazy), większe możliwości eksportu, grupowanie fraz czy trudności fraz w kontekście SEO, spowodowało to spadek zainteresowania PSK.

Alternatywy dla Planera Słów Kluczowych

Innymi narzędziami, które pomogą w analizie słów kluczowych są między innymi:

Narzędzia płatne:

  1. Ahrefs – płatne z 7 dniowym kontem testowym
  2. Senuto – płatne z 14 dniowym kontem testowym
  3. Semstorm – płatne z 14 dniowym kontem testowym

Narzędzia darmowe:

  1. AnswerThePublic  – z płatną opcją
  2. Ubersuggest

Każde z wymienionych wyżej narzędzi ma swoje unikalne cechy i rozwiązania w kontekście zbierania i przetwarzania danych. Wielokrotnie skutkuje to różnicami w ilości wyszukiwań, stawce CPC bądź trudności słów, dlatego nie powinno łączyć się danych z kilku narzędzi.

Głównymi cechami tych narzędzi jest ogromna baza słów kluczowych oraz komfort użytkowania. Niemniej, nawet posiadając płatne pakiety, często występują ograniczenia w ilości pokazanych słów kluczowych, ich statystyk, jak i możliwości eksportu.

Ponadto warto zauważyć, że zbyt duża ilość danych potrafi przytłoczyć, zmniejszając efektywność planowania. Ich nadmiar potrafi być średnio związany z głównym przekazem treści, jaka jest planowana. Głównie jest to „długi ogon”, który wychodzi naturalnie w procesie tworzenia treści.

Wartym dodania jest fakt, że narzędzia takie jak Senuto, Semstorm czy Ubersuggest zbierają dane odnośnie ilości wyszukiwań prosto z PSK. Niestety próżno w nich szukać informacji, kiedy dane dla danego słowa zostały zaktualizowane.

 

Cechy Planera Słów Kluczowych

 

Jest darmowy. No prawie.

Pomimo, że wiele narzędzi korzysta z danych PSK nadal nie posiadają one wszystkich informacji, jakie są oferowane. Początkowo PSK był darmowy dla wszystkich użytkowników, nawet bez zakładania jakiejkolwiek kampanii płatnej. Jednak 9 sierpnia 2016 roku Google wprowadził zmianę, która dla kont reklamowych bez żadnej kampanii z wydatkami ograniczyła dostęp do dokładnych ilości wyszukiwań. Od tego momentu „czyste konta” otrzymują wyniki z określonymi zakresami wyszukiwań:

  1. 0
  2. 1-100
  3. 100-1k
  4. 1k-10k
  5. 10k-100k
  6. 100k-1m
  7. 1m+

Obecnie, aby wykorzystać pełen potencjał narzędzia, trzeba włączyć kampanię nawet z małym dziennym budżetem (tak, aby codziennie było przynajmniej kilka kliknięć) i cierpliwie poczekać na „odblokowanie” danych. Czas i budżet wymagany do odblokowania będzie różny dla kont świeżych, w porównaniu do tych z historią. Cały proces odbywa się automatycznie, więc próżno poszukiwać konkretnych informacji w dokumentacji czy bezpośrednio u suportu.

Po „odblokowaniu” PSK zamiast zakresów będzie przedstawiał dane w postaci znacznie bardziej szczegółowych kubłów, o czym w dalszej części.

 

Posiada dane historyczne sięgające okresu ostatnich 4 lat

PSK pozwala na przegląd danych z okresu ostatnich 4 lat od miesiąca poprzedniego.

Dobra praktyka: warto analizować pełen zakres danych z racji możliwości dojrzenia i weryfikacji panującego trendu dla słów kluczowych (ruchomy czy stały trend), wyliczeniu dynamiki wzrostu/spadku ilości wyszukiwań.

Te dane umożliwiają wykonanie analizy trendów słów kluczowych w celu określenia ich zachowania na przestrzeni najbliższego roku. Naturalnie powinno zostać to wykorzystane w etapie planowania działań dla poszczególnych fraz, jak i określonych grup fraz.

 

Posiada rozbicie statystyk na wyszukania mobilne i dekstopowe

Jako jedno z nielicznych narzędzi przedstawia nam odsetek ruchu mobilnego do całości wyszukiwań. Na podstawie tych danych możemy lepiej zaplanować priorytety zaleceń optymalizacyjnych czy harmonogram tworzenia treści. Nadal istnieją branże, które posiadają relatywnie mały odsetek zapytań mobilnych i ze względu na nie warto zainteresować się analizą tych danych.


 

Podział według lokalizacji – region i miasto

Tak szczegółowe dane PSK posiada jako prawie jedyne narzędzie. Planowanie kampanii lokalnych na podstawie tych danych jest znacznie prostsze. Z drugiej strony umożliwiają odkrywanie lokalizacji grup docelowych czy lokalizacji trendów fraz, o ile trafiliśmy na trendy powstające lokalnie.



 

Posiada opcję prognozowania reklam płatnych

Opcja prognozy estymuje:

  1. ilość kliknięć
  2. ilość wyświetleń
  3. koszt
  4. CTR
  5. Współczynnik konwersji
  6. ROAS

W kontekście kampanii SEO te dane nie są bezpośrednio przydatne tylko z pozoru, ponieważ mogą zostać wykorzystane przy planowaniu kampanii na kolejne miesiące bądź estymacje trendu ruchu.

 

Grupowanie słów kluczowych

PSK bezpośrednio w panelu umożliwia nam automatyczne grupowanie słów kluczowych w grupy reklam, które mogą zostać wykorzystane do wstępnego zaplanowania podziału fraz w architekturze witryny.


 

Zawsze aktualne dane

Jako, iż omawiane narzędzie pochodzi bezpośrednio od Google, jest aktualizowane na bieżąco w kontekście prognozy oraz comiesięcznie w kontekście ilości wyszukiwań. Korzystając z PSK jesteśmy pewni, że dane są aktualne. W przypadku innych narzędzi tej pewności nie ma.

 

Kubły PSK

Wracając do wcześniej wspomnianych kubłów. Po odblokowaniu pełni możliwości narzędzia zwracane dane będą znacznie bardziej szczegółowe. Ich ilości wyszukiwań będą przedstawione, jako stałe wartości typu: 90, 110, 150.. 1300, 1500.. 60500, 90500.

Z takimi wartościami możemy już podziałać w kontekście planowania słów kluczowych. Jednakże wiąże się z nimi pewna nieścisłość. Realne wartości ilości wyszukiwań są zaokrąglane do stałych, ustalonych wartości. Sposób, w jaki są one zaokrąglane nie jest jawny, więc założę, że wykorzystywane jest zwykłe zaokrąglenie do większości.

Dla przykładu:

Deklarowana ilość wyszukiwań Minimalna wartość Maksymalna wartość
1300 1150 1450
1600 1451 1750
1900 1751 2150

Z jednego kubła o wartości 1600 łapiemy frazy z zakresu 1451–1750 wyszukiwań. Maksymalna wartość to 109% kubła, a minimalna to 91%. O ile przy jednej czy kilku frazach te wahania nie będą tal znaczące, to przy większej skali robią się spore widełki ruchu, który estymujemy pozyskać.

Przykładowy plik z wynikiem

Wiedząc, jakie dane można pozyskać, przejdę teraz do części praktycznej. W dalszej części artykułu przedstawiam krótką instrukcję pozyskania odpowiednich danych z PSK oraz konfiguracji pliku szablonowego. W tym miejscu zaprezentuję, jakie dane wspomagające planowanie kampanii SEO można zyskać pracując na danych z PSK.

Plik do pobrania.

1. [Arkusz: frazy-trend-wzrostowy] Frazy o trendzie wzrostowym – te frazy powinny stanowić bazę przygotowywanej kampanii.

2. [Arkusz: frazy-trend-spadkowy] Frazy o trendzie spadkowym – te frazy należy przejrzeć i odsiać te o sporym trendzie spadkowym biorąc pod uwagę, jaki budżet/czas pracy jest potrzebny do osiągnięcia pozycji.

3. [Arkusz: PSK-kubły] Określenie w estymacji ruchu wartości minimalnej i maksymalnej – znając zasadę kubłów możliwe jest określenie wahania możliwego do pozyskania ruchu dla zbioru fraz.

4. [Arkusz: PSK-wyszukiwania-prognoza i PSK-grupy-prognoza] Estymacja ruchu na najbliższe miesiące – Przyrównanie ilości prognozowanych wyświetleń dla reklam do deklarowanej ilości wyszukiwań organicznych sugeruje jak może zmienić się realna ilość wyszukiwań na dane frazy, co można wykorzystać do zmiany priorytetów zadań, tworzenia tekstów, wsparcia kampanii SEO przy użyciu kampanii PPC w przypadku, gdy pozycje organiczne nie są wysokie.

Dodatkowe informacje, które nie zostały zawarte w przykładowym pliku:

1. udział ruchu w podziale na urządzenie – dane te określą, na jakim urządzeniu należy skupić się w kontekście optymalizacji,
2. udział ruchu poszczególnych regionów i miast – dla kampanii lokalnej o zasięgu wojewódzkim jest to niesłychanie pomocne w kontekście przygotowywania promocji w mediach lokalnych,
3. kalendarz edytorski bazujący na trendach fraz z wyszukiwań organicznych,
4. planowanie kampanii PPC+SEO na bazie obecnie prowadzonych kampanii.

Przykładowe możliwości rozbudowy pliku:

1. zestawienie danych z Google Trends w celu uszczegółowienia trendów do okresów tygodniowych,
2. zestawienie danych z Google Search Console,
3. zestawienie danych z Google Analytics w kontekście E-commerce.

Przygotowanie danych z PSK

1. Należy wejść na PSK i wybrać opcję „Znajdź nowe słowa kluczowe”.
2. W oknie należy wpisać poszukiwane frazy i/lub adres URL i kliknąć „Rozpocznij”. Informacja: maksymalna ilość fraz, która jest przyjmowana, to 10 oraz dodatkowo jeden adres URL.

Po przejściu należy skonfigurować ustawienia lokalizacji oraz języka.


3. Następnie należy przejść do „Pogrupowane propozycje”.

Trzeba teraz kolejno zmienić zakres daty na maksymalny okres i dodać wszystkie automatycznie pogrupowane frazy do planu z dopasowaniem ścisłym (dopasowanie ścisłe jest bardzo ważne z racji, że przygotowanie prognoz ma dotyczyć tylko tych wybranych fraz).


4. Punkty od 2 do 3 można powtarzać wielokrotnie dla przygotowania większego planu. Przy powtórzeniach dobrze jest założyć filtr „Wyklucz słowa kluczowe z mojego planu”, aby zapobiec duplikacji fraz dodawanych do planu.

5. Następnie należy przejść do zakładki „Słowa kluczowe” i wybrać tab „Wykluczające słowa kluczowe”.

Następnie należy dodać słowa, których nie chcemy posiadać w naszym planie. Przykładowe frazy to nazwa brandowa sklepów w przypadku bazowania na ich stronach w wyszukiwaniu fraz.


6. Następnie przechodzimy do zakładki „Grupy reklam”.

Tam należy pobrać w pierwszej kolejności dane historyczne planu, a następnie dane prognozy planu za wybrany jeden miesiąc (zakres jednego miesiąca jest tutaj kluczowy, gdyż eksport danych nie jest podzielony na poszczególne miesiące).

7. Następny krok to powrót do „Propozycje słów kluczowych”, zmiana zakresu daty na ostatnie 12 miesięcy, przejście ponownie do „Grupy reklam” i ponowne pobranie danych historycznych planu.

Praca z plikiem szablonu

Z PSK zostały ściągnięte trzy pliki: stats dla 48 miesięcy, stats dla 12 miesięcy oraz forecasts.

1 .Należy otworzyć czysty plik szablonu, dostępny TUTAJ.
2. Dane z stats z 48 miesięcznym zakresem należy przekopiować do arkusza „keyword-stats”, uprzednio usuwając wiersze 1,2,4,5. Wiersz 3 powinien nadpisać nagłówki w istniejącym pliku.
3. Z pliku z stats zawierającym 12 miesięczne dane należy skopiować kolumnę D (Avg. montly searches) i nadpisać w szablonie – akcja jest wymagana, ponieważ do wyliczeń potrzebne są kubły z okresu 12 miesięcy a nie, z 48, które się różnią.
4. Następnie należy podmienić w tej samej kolumnie wartości „.0” na „”, aby Excel poprawnie sformatował dane, jako liczby.

5. Dane z forecasts należy przekopiować do arkusza „keyword-forecasts”.
6. Następnie należy wejść w zakładkę „Dane”, kliknąć w „Pokaż Zapytania” i odświeżyć kolejno od dołu każde zapytanie.

Tak przygotowany plik jest gotowy do użytku w podstawowym planowaniu kampanii SEO, czy to istniejącej już strony, czy dopiero powstającej. Dane w nim prezentowane nie są typu „Plug&Play”, lecz powinny być brane pod uwagę jako nieodłączony element planowania treści w czasie, tworzenia architektury kategorii oraz sprawdzania trendów.

Podsumowanie

Na podstawie danych z PSK można przygotować rozbudowane analizy słów kluczowych, zaprognozować estymowany ruch, przygotować podstawy architektury kategorii, sprawdzić trendy ruchu i udziałów urządzeń, regionów lub miast, czy też zacieśnić współpracę z kampaniami płatnymi.

Ilość oferowanych danych jest ogromna. W porównaniu do narzędzi komercyjnych trzeba jednak poświęcić więcej czasu na ich przygotowanie. Niemniej oferuje za to większe możliwości. Przeproszenie się z PSK w kontekście poprawy, jakości planowania, czy estymacji może wyjść tylko na dobre.

A czy Wy korzystacie z Planera Słów Kluczowych? Podzielcie się z nami swoimi przemyśleniami w komentarzach.

SEO PR, czyli jak wypromować swoją markę w Google

 

Zastanawialiście się kiedyś co wspólnego może mieć ze sobą SEO oraz Public Relations? Z pozoru wydawać by się mogło, że to całkowicie różne dziedziny działań marketingowych. Są to jednak tylko pozory, gdyż zakresy działań obu tych dziedzin pokrywają się na tyle, że zaczęto mówić o SEO PR. Czym jest, jakie wykorzystuje narzędzia oraz dlaczego warto z niego korzystać? Zapraszam do lektury. 


SEO PR w służbie dobrego wizerunku

 

SEO PR łączy działania search engine optimization i public relations. Zadaniem tej coraz popularniejszej usługi jest kreowanie pozytywnego wizerunku marki w sieci. Łączy się to również z SERM, czyli zarządzaniem reputacją w wyszukiwarce, a więc promowaniem pozytywnych materiałów, dotyczących danego brandu i reagowaniem na negatywne wzmianki oraz komentarze na temat firmy. Pod pojęciem SEO PR rozumie się również publikowanie treści PR-owych, zawierających w sobie wybrane słowa kluczowe.

Połączenie SEO i PR przynosi obustronne korzyści – wzmacnia działania SEO i pomaga w pozycjonowaniu materiałów public relations. Jedną z częstszych sytuacji, wymagających podjęcia działań PR w wyszukiwarce, to pojawienie się negatywnych opinii na temat naszej marki bądź produktu. W takich przypadkach firmy zlecają kampanie, polegające na publikowaniu pozytywnych treści na temat brandu. Takie działania realizowane są po to, aby zmniejszyć widoczność niekorzystnego dla jego wizerunku contentu. SEO PR opłaca się stosować nie tylko w momencie kryzysu. Stanowi bowiem skuteczne narzędzie, które pomaga w wypromowaniu mało znanych, a co za tym idzie niecieszących się jeszcze dużym zaufaniem klientów marek. SEO PR wspiera:

Co składa się na SEO PR?

 
1. Strategia SEO PR

Działania SEO PR musi poprzedzić przygotowanie strategii. Na początku warto przeanalizować wyniki wyszukiwania i sprawdzić, w jakim kontekście wyświetlają się promowane przez nas marki, usługi czy produkty. Na tej podstawie można zdecydować o podjęciu działań naprawczych, na przykład przygotowaniu treści, które chcemy pozycjonować w wynikach wyszukiwania, tak aby pojawiały się wyżej od negatywnych artykułów czy komentarzy.

Następnie należy ustalić grupę docelową. Pomoże to w odpowiednim dobraniu słów kluczowych, które będziemy zamieszczać w przygotowywanych materiałach, a także w określeniu osób, do których chcemy je później wysłać. W publikacjach PR-owych powinny znaleźć się frazy, używane przez odbiorców komunikatu. Działaniem, pozwalającym lepiej poznać target danej marki, jest utworzenie person – zdefiniowanie potencjalnych użytkowników i klientów pozwoli na spersonalizowanie treści na stronie, tak aby odpowiadała ich potrzebom, a także posłuży do wytypowania chętnie przez nich odwiedzanych adresów w sieci. Zdecydowanie ułatwi to wybranie najtrafniejszych miejsc do publikacji treści.

2. Przygotowanie wartościowego contentu

Podstawą SEO PR jest wartościowy i angażujący content, stworzony na podstawie tego, co trafia w potrzeby odbiorów i co warto im zakomunikować. Wartościowych z punktu widzenia użytkownika informacji może dostarczyć na przykład przeprowadzenie badań na temat wybranej branży. Następnie taką analizę należy przedstawić w przystępnej i atrakcyjnej formie – raportu, ikonografiki, wpisu blogowego wideo czy podkastu, które będą chętnie udostępniane w mediach społecznościowych.

Aby materiały PR-owe rankowały wysoko w wyszukiwarce, muszą zostać zoptymalizowane pod kątem SEO. W tytule, nagłówkach i tekście strony powinny znaleźć się odpowiednio dobrane słowa kluczowe, na które chcemy zbudować widoczność.

Warto również zadbać o wygląd strony w SERPie i sformułować treść meta tagów – title oraz meta description – w taki sposób, aby zachęcały do kliknięcia. Dobrym pomysłem jest wdrożenie w witrynie danych strukturalnych, dzięki którym wynik wyszukiwania zostanie wzbogacony o fragmenty rozszerzone, takie jak ocena w postaci gwiazdek, liczba opinii, cena czy dostępność. W ten sposób strona wyróżni się już na poziome wyszukiwarki i dzięki temu zyska większą liczbę wizyt.

3. Dystrybucja i promocja

Aktualizacje algorytmu Google spowodowały, że SEO i PR mają coraz więcej wspólnego w kwestii dystrybucji i promocji treści. Zmianę tę spowodował przede wszystkim uruchomiony w 2012 algorytm Pingwin, który obniżał ranking stron z nienaturalnym profilem linków. Od tego momentu taktyka dodawania ich w jak największej liczbie w celu podniesienia pozycji witryny stała się nieskuteczna – istotnym czynnikiem jest jakość domeny, z której pochodzą. W ten sposób proces link buildningu zbliżył się więc do działań public relations. Aby efektywnie pozyskiwać linki, konieczne jest dotarcie do jak największej liczby odbiorców. Zdobycie dużych zasięgów wymaga natomiast zrozumienia zasad, jakie kierują odbiorcami i tego, co motywuje ich do dzielenia się treścią. Do tego potrzebna jest strategia PR – przemyślane działania PR-owe mogą stać się więc katalizatorem pozyskiwania linków.

4. Monitorowanie zmian

Nawet najlepiej przygotowana strategia SEO PR może okazać się nieskuteczna, jeśli nie będzie jej towarzyszyło stałe monitorowanie zachodzących zmian. W przypadku SEO PR duże znaczenie ma wyczucie chwili. Chociaż narzędzia do analizy fraz kluczowych wskazują, że dany temat ma niski potencjał wyszukiwania, w wyniku nagłych wydarzeń w krótkim czasie może stać się popularny. Szybkie reagowanie na bieżące sprawy pozwoli wykorzystać je na korzyść promowanej marki czy produktu. W tym celu można posłużyć się na przykład usługą Google Alerts, która poinformuje nas, jeśli w wyszukiwarce pojawią się nowe wyniki związane z ważną dla naszej strony frazą.

Równie istotne jest stałe mierzenie efektów SEO PR i analizowanie, jakiego typu działania generują największy ruch i są najbardziej  skuteczne. Warto odnotowywać wszystkie nieoczekiwane wzrosty, zaobserwowane w Google Analytics i wykorzystać te dane do udoskonalenia prowadzonej strategii.


Narzędzia SEO PR

 

Na każdym etapie realizacji strategii SEO PR warto korzystać z narzędzi, które dostarczą nam niezbędnych danych, pozwolą monitorować efekty i śledzić zachodzące zmiany, a także pomogą w budowie wizerunku naszej marki w wyszukiwarce.

Analiza fraz kluczowych

Narzędzia do analizy słów kluczowych pomogą nam dobrać odpowiednie frazy, które powinny znaleźć się w publikowanych przez nas materiałach. Może to być Planer słów kluczowych od Google czy bezpłatne narzędzie Ubersuggest. Korzystając z Answer The Public, otrzymamy sugestie zapytań, które interesują użytkowników wyszukiwarki. Do sprawdzania popularnych treści w social mediach, związanych z daną frazą, można wykorzystać BuzzSumo. Więcej o sposobach wyszukiwania fraz pisaliśmy w artykule 7 narzędzi do doboru fraz kluczowych.

Narzędzia do monitorowania

Narzędzie Brand24 umożliwia śledzenie materiałów i wzmianek, które pojawiają się na temat naszej marki, co umożliwia nie tylko odpowiednio szybkie reagowanie na pojawiające się opinie, ale przy okazji wskazuje miejsca, które możemy wykorzystać do działań link buildingowych. Przydatne jest również monitorowanie nowych wyników wyszukiwania, zawierających interesującą nas frazę, co umożliwia narzędzie Google Alerts czy Ahrefs Alerts.

Wygląd w wynikach wyszukiwania

Dane strukturalne to zestaw znaczników opisanych w projekcie Schema.org. Ich wdrożenie ułatwia robotom wyszukiwarki zrozumienie struktury strony, dzięki czemu użytkownicy otrzymują wartościowe informacje już na poziomie strony SERP. Oprócz znaczników, optymalizujących wygląd wyniku wyszukiwania, takich jak dane strukturalne pod okruszki, przydatne w kontekście SEO PR jest zaimplementowanie schematu danych dla organizacji, które wzmocnią profil marki. Poprawność wdrożenia danych strukturalnych można sprawdzić za pomocą narzędzia Structured Data Testing Tool od Google.

Nie można również zapomnieć o promocji w lokalnych wynikach wyszukiwania i stworzeniu lub optymalizacji wizytówki Google Moja Firma. Oprócz podstawowych informacji o firmie wizytówka udostępnia szereg dodatkowych możliwości, takich jak publikowanie postów na temat wydarzeń, organizowanych przez firmę, jej usługach i produktach, dzięki czemu możemy poinformować na przykład o trwającej wyprzedaży czy promocji.

Platformy do publikowania treści

Do publikacji treści można wykorzystać gotowe platformy, takie jak WhitePress, umożliwiające publikację i promocję artykułów czy ikonografik oraz współpracę z influencerami. WhitePress gromadzi sporą liczbę wydawców, a ich strony dzieli na różne obszary tematyczne. Content może być tworzony zarówno przez reklamodawcę, jak i zlecony copywriterom.

Ponadto platforma oferuje usługę wirtualnego biura prasowego, czyli bazy materiałów – notatek prasowych, artykułów eksperckich, wyników finansowych – przeznaczonych dla mediów. Korzystanie z wirtualnego biura pozwala na automatyzację dystrybucji publikacji PR-owych, skierowanych do dziennikarzy, a także umożliwia sprawdzenie, czy cieszą się one zainteresowaniem odbiorców.


Połączenie sił SEO i PR

 

Działania SEO, prowadzone zgodnie z aktualnymi zaleceniami Google, w naturalny sposób wpisują się w strategię PR. Wynika to przede wszystkim z ciągłego udoskonalania się algorytmu wyszukiwarki i co za tym idzie, coraz bardziej złożonych czynników rankingowych. Aby zoptymalizować stronę pod ich kątem i osiągnąć w ten sposób wysokie pozycje, specjalista SEO musi wyjść poza standardowe działania i spojrzeć na optymalizację witryny z szerszej perspektywy. Konieczne jest uwzględnienie między innymi jej analizy pod kątem UX czy opracowanie strategii tworzenia i dystrybucji contentu, co obecnie staje się coraz bardzie zbliżone do tradycyjnych technik PR-owych.

Jednocześnie budowanie pozytywnego wizerunku marki w wyszukiwarce wymaga zadbania o każdy element, do czego niezbędna jest szczegółowa analiza SEO. Stosowanie strategii SEO PR, dzięki temu, że zwiększa szanse na dotarcie do odpowiedniego odbiorcy, jak i pomaga w optymalizacji materiałów PR-owych zgodnie z wytycznymi Google, wzmacnia zarówno działania SEO, jaki i PR, i stanowi skuteczne narzędzie do promocji naszego brandu.

Analiza konkurencji SEO

 

Bardzo ważnym elementem strategii SEO, o którym nie można zapominać, jest analiza działań konkurencji. Takie zachowanie pozwala ulepszyć naszą stronę oraz uniknąć błędów, popełnianych przez rywali. Dzięki dogłębnej analizie SEO serwisów konkurencji możemy znaleźć ich słabe punkty i wykorzystać to w celu zdobycia przewagi w wynikach wyszukiwania.

Od czego rozpocząć analizę konkurencji SEO?

Pierwszym krokiem jest oczywiście określenie bezpośrednich konkurentów. Właściciele firm na pewno najlepiej znają swoją branżę, więc można bazować na wiedzy ogólnej, ale także poszukać informacji w Internecie. Warto wpisać w wyszukiwarkę najważniejsze dla nas frazy, np. nazwy produktów lub usług. Dzięki temu zobaczymy, kto je oferuje i będziemy mogli wskazać topowe domeny, które wyświetlają się na dane frazy.

Przy identyfikowaniu swoich głównych rywali musimy pamiętać, aby nie porównywać się do bardzo dużych serwisów – agregatorów ruchu, takich jak Allegro czy Ceneo (pod warunkiem, że sami nie jesteśmy tego typu platformami). Należy skupić się na stronach, które są do nas zbliżone wielkością, asortymentem i tematyką oraz typem serwisu. W znalezieniu konkurencji pomogą nam narzędzia, takie jak Senuto czy Ahrefs, które analizują strony pod kątem wspólnych słów kluczowych.

Senuto

Senuto pozwala poznać konkurencję i przyrównać do niej swoją widoczność w wyszukiwarce. Należy wpisać domenę do Analizy Widoczności, a następnie przejść do zakładki Konkurencja.

Zrzut ekranu senuto

Źródło: https://new.senuto.com

Z tego raportu dostajemy listę konkurentów, uszeregowanych według ilości wspólnych słów kluczowych (czyli takich, na które zarówno nasza domena, jak i domena konkurencji jest widoczna w TOP 50 wyników wyszukiwania). Możemy na tej podstawie „na szybko” wytypować kilku głównych i bezpośrednich konkurentów. Senuto oferuje darmową wersję na 14 dni, z dostępem do narzędzi pozwalających analizować konkurencję.

Ahrefs

Podobne dane dostajemy z narzędzia Ahrefs. Po wpisaniu domeny do analizy, w zakładce Konkurencyjne domeny, dostajemy raport z listą domen i informacją o słowach kluczowych – wspólnych i odrębnych, na które wyświetlają się serwisy. Po kliknięciu liczby danych fraz otwiera się raport z listą tych słów kluczowych, ich potencjałem i pozycją, którą zajmuje konkurent w wyszukiwarce.

Zrzut ekranu ahrefs

Źródło: https://ahrefs.com

Poszczególne plany posiadają różne ograniczenia co do ilości konkurencyjnych domen. Za konto testowe zapłacimy 7$ i pozwali to analizować nawet TOP 50 domen przez 7 dni, co jest w zupełności wystarczającą liczbą.

zrzut ekranu ahrefs

Źródło: https://ahrefs.com

Analiza SEO konkurencji – co należy porównywać?

Kolejnym etapem, po wytypowaniu największych rywali jest analiza porównawcza elementów, takich jak:

1. Ogólna kondycja stron i optymalizacja techniczna oraz contentowa serwisów

Na początek należy porównać ogólne parametry wszystkich analizowanych witryn. Dzięki nim możemy wstępnie określić wielkość domen oraz ich jakość. Są to:

Ruch organiczny możemy oszacować za pomocą narzędzia Ahrefs (w zakładce „Wyszukiwanie organiczne”) lub w darmowej wersji programu Similareweb, który daje ogólny pogląd na wielkość ruchu w witrynach oraz podział na kanały będące źródłami ruchu.

zrzut ekranu similarweb

Źródło: https://pro.similarweb.com


zrzut ekranu similarweb

Źródło: https://pro.similarweb.com

Rozpoznawalność brandu możemy sprawdzić, wpisując nazwy brandów w Google Keyword Planer i za pomocą średniej miesięcznej liczby wyszukiwań określić ich popularność. Jeśli okaże się, że nasza marka jest bardzo słabo rozpoznawalna, należy popracować nad jej wzmocnieniem, np. uruchamiając kampanię brandową w Google Ads.

Powinniśmy też wziąć pod uwagę kilka podstawowych elementów i sprawdzić, w jakim stopniu konkurencja dostosowała swoją stronę do wytycznych Google. Istotne obszary, na jakich należy się skupić to m.in.:

Taki mini audyt konkurencyjnych serwisów pomoże nam określić sfery, w których rywale mają nad nami przewagę i spróbować ją zmniejszyć lub wykorzystać potencjał, którego nie wykorzystuje konkurencja. Jeżeli nastąpiła aktualizacja głównego algorytmu wyszukiwarki i okazało się, że konkurenci na tym zyskali, natomiast nasza strona ucierpiała, to tym bardziej warto wykonać taką analizę.

Do dokładniejszej analizy treści stron, wyświetlających się wysoko w wynikach wyszukiwania na dane zapytanie może posłużyć nam ciekawe, polskie narzędzie, jakim jest Surfer SEO. Można dowiedzieć się jakie elementy poprawić na swojej stronie, względem stron z pierwszych miejsc wyników wyszukiwania. Opis dokładnej analizy w Surfer SEO jest tematem na kolejny artykuł.

2. Widoczność na słowa kluczowe

Najbardziej przydatnymi informacjami, jakie możemy uzyskać z analizy widoczności i słów kluczowych jest lista fraz, na które widoczne są strony konkurencyjnych serwisów, a nasza strona nie jest. Takie frazy są dobrym polem do tworzenia nowych kategorii w sklepie internetowym, jeśli oczywiście posiadamy produkty z danej kategorii. Jest to też sygnał, że może któraś z naszych podstron nie jest odpowiednio zoptymalizowana i dlatego nie jest widoczna na dane słowo.

Dane o takich frazach możemy dostać w narzędziu „Analiza Konkurencji” w Senuto. Można wybrać jedną z trzech opcji do analizy:

Dodatkowo można zaznaczyć zakres pozycji fraz kluczowych. Przykładowo tych, na które konkurencja jest w top10, a my wyświetlamy się w drugiej dziesiątce (tzw. quick wins, których pozycję możemy stosunkowo szybko podnieść). Listę takich słów kluczowych możemy eksportować i na tej podstawie zastanowić się jak poprawić naszą widoczność.

zrzut ekranu analiza konkurencji

Źródło: https://new.senuto.com

Podobną funkcję posiada Ahrefs, w narzędziu Różnica treści.

Zrzut ekranu Ahrefs

Źródło: https://ahrefs.com

3. Linki przychodzące

Kolejnym wartym uwagi elementem są backlinki naszych konkurentów. Oprócz pojedynczych odnośników czy domen linkujących powinniśmy najpierw całościowo spojrzeć na profil linków konkurenta (ilość linków w stosunku do ilości domen, rodzaje anchorów). Z pomocą przychodzą nam narzędzia takie jak Majestic lub Ahrefs. Jeśli konkurencja w ogóle prowadzi działania linkbuildingowe, to należy sprawdzić, w jakich miejscach pozyskuje ona linki. Powinniśmy zebrać wszystkie wartościowe miejsca i spróbować z tych źródeł pozyskać odnośniki do naszej strony.

Podsumowanie

Przeprowadzenie takiej analizy SEO konkurencji nie jest koniecznością i nie zastąpi wykonania kompleksowego audytu SEO witryny. Może jednak dostarczyć nam wiele cennych informacji, które warto wziąć pod uwagę i wykorzystać podczas prowadzenia działań pozycjonowania. Warto przeprowadzać taką analizę cyklicznie, np. co kwartał.

Jak stać się niewidzialnym w Google. Nie popełnij tych 5 błędów

 

Dla każdego właściciela strony internetowej ważne jest, aby jego domena pojawiała się jak najwyżej w wynikach wyszukiwania. Czasami, pomimo dobrych chęci, może pojawić się błąd, który spowoduje zanik jej widoczności. W skrajnych przypadkach nasza strona może stać się całkowicie niewidzialna dla Google. Jakich błędów unikać przy wprowadzaniu zmian w serwisie, aby nie dopuścić do takiej sytuacji? Poniżej opisałem 5 błędów, których nie warto popełniać.

Błąd nr 1:

Niepoprawne zastosowanie instrukcji dla robotów „noindex”

Noindex jest jedną z możliwych wartości meta tagu „robots”. Domyślnymi wartościami tego tagu są „index” i „follow”. Wartość „index” informuje robota Google, że dana podstrona może zostać przez niego zaindeksowana, dzięki czemu będzie widoczna w wynikach wyszukiwania Google. Natomiast wartość „follow” to informacja dla robota o tym, że może podążać za linkami na danej podstronie. Meta tag „robots” z domyślnymi wartościami wygląda następująco:

<meta name=”robots” content=”index, follow”>

Znaczniki te powinny znajdować się na wszystkich podstronach, które mają być zaindeksowane w wynikach wyszukiwania Google. Instrukcja ma za zadanie pomóc robotowi Google w indeksacji serwisu w przypadku, gdyby wystąpiły problemy podczas indeksowania.

W serwisie mogą wystąpić strony, których nie chcemy zaideksować w Google (np. strony powstałe w wyniku sortowania, czy też filtracji) – wówczas korzystamy z wartości „noindex” meta tagu „robots”. Taka strona nie jest indeksowana przez robota Google, przez co jest niewidoczna w Google.

Niewłaściwie użyjcie wartości „noindex” może spowodować spadki widoczności serwisu. Dla przykładu: dzieje się tak wówczas, gdy wdrożymy wartość na stronach kategorii, podkategorii lub produktów. Natomiast gdy wartość „noindex” wdrożymy na wszystkich podstronach serwisu (przez przypadek czy też celowo) witryna stanie się niewidoczna w wynikach wyszukiwania Google, ponieważ zostanie wyindeksowana.

BŁĄD NR 2:

Błędy w pliku robots.txt

Plik robots.txt ma za zadanie zdefiniować, które obszary witryny powinny zostać zablokowane przed dostępem robotów. Podstawowym błędem, który może wystąpić przy tworzeniu pliku robots.txt, jest zablokowanie robotom dostępu do witryny. Podstawowy plik robots.txt może zawierać instrukcje:

User-agent: *
Allow: /

User-agent: * – oznacza, że dyrektywa odnosi się do robotów wszystkich wyszukiwarek internetowych, a nie tylko do robota Google.
Allow:/ – oznacza zezwolenie na indeksacje całej witryny.

Jeżeli zrobimy błąd, czyli zamiast „allow” wpiszemy „disallow”:
User-agent: *
Disallow: /

W takim przypadku zamiast dać robotom dostęp do wszystkich zasobów strony, uniemożliwiamy im to. Roboty nie będą miały dostępu do zawartości strony, przez co witryna nie będzie mogła być zaindeksowana i widoczna w wynikach wyszukiwania Google.

BŁĄD NR 3:

Zapętlenie przekierowania „301”

Przykładowo, po wdrożeniu certyfikatu SSL, powinniśmy zadbać, aby serwis w wynikach wyszukiwania był dostępny jedynie pod jednym adresem. W tym celu wybieramy wersje z www lub bez www i wszystkie pozostałe przekierowujemy za pomocą przekierowania „301” na wybraną przez nas wersję. Jeżeli wszystko wykonamy poprawnie, możemy cieszyć się z efektu naszej pracy. A co, jeśli popełnimy błąd we wdrożeniu przekierowań w pliku .htaccess?

Przez przypadek możemy wówczas stworzyć tzw. pętlę przekierowań. Dla przykładu podstrona z www będzie przekierowywać na podstronę bez www, a strona bez www na stronę z www (podobnie może być z http i https). W tej sytuacji robot Google nie będzie w stanie dostać się na naszą stronę i nie zaindeksuje jej. Przez błędnie wykonane przekierowania w pliku .htaccess możemy stać się niedostępni dla niego.

BŁĄD NR 4:

Tymczasowe wyindeksowanie za pomocą Google Search Console

Zapewne większość z was korzysta z narzędzia Google Search Console do analizy błędów na stronie czy też poprawnej indeksacji serwisu. Narzędziem tym można również tymczasowo (na maksymalnie 90 dni) usunąć swoje adresy URL z wyników wyszukiwania. Jeżeli została zaindeksowana podstrona, której nie chcieliśmy indeksować, możemy w szybki sposób usunąć ją z wyników wyszukiwania. Jeżeli jednak zamiast konkretnej podstrony wpiszemy adres strony głównej, Google Search Console wyindeksuje nam nie tylko stronę główną, ale również wszystkie podstrony w witrynie. Przez maksymalnie 90 dni staniemy się niewidzialni w Google – chyba, że anulujemy zgłoszoną prośbę o wyindeksowanie.

BŁĄD NR 5:

Ban nałożony na domenę – niewidzialność w Google

Może również zdarzyć się tak, że zależy nam na bardzo szybkich efektach i uzyskaniu wysokich pozycji w wyszukiwarce Google w jak najkrótszym czasie. Wtedy możemy wykorzystać metody, które mają na celu „oszukać” wyszukiwarki. W momencie, kiedy Google zauważy, że dana strona internetowa stosuje zabronione praktyki, może nałożyć na stronę filtr, który powoduje spadki pozycji w wyszukiwarce o kilkadziesiąt pozycji. W przypadku, kiedy rażąco naruszymy wytyczne Google, możemy otrzymać za to ban, który skutkuje całkowitym usunięciem strony z wyników wyszukiwania. Ban nakładany jest bardzo rzadko i nie jest wynikiem spamowych linków przychodzących czy też czynników zewnętrznych, na które właściciel witryny nie ma wpływu. Przez swoje świadome lub nieświadome działanie możemy gwałtownie utracić pozycję w wyszukiwarce Google i po prostu stać się niewidzialni.

Podsumowanie

Proces optymalizacji i pozycjonowania strony jest procesem złożonym, który wymaga dużej wiedzy i nadzoru nad wprowadzanymi zmianami. Czasami przez mały błąd lub niepoprawne działania jesteśmy w stanie stać się niewidzialni dla Google. Trzeba być uważnym, aby nie popełniać wyżej wymienionych błędów, ponieważ cała nasza praca nad serwisem może pójść na marne.

Na szczęście większość opisanych błędów jesteśmy w stanie bardzo szybko naprawić. Dzięki wprowadzanym działaniom naprawczym w krótszej lub dłuższej perspektywie widoczność serwisu w Google powróci do podobnego poziomu sprzed wyindeksowania. Czas ten zależy od tego, jak długo nasza domena przebywała poza indeksem Google.

5 sposobów na zwiększenie ruchu organicznego

 

Każdy właściciel serwisu internetowego chce, aby liczba użytkowników  na jego stronie była z miesiąca na miesiąc coraz większa. Jednym ze sposobów na zwiększenie liczby odwiedzin, jest zadbanie o wzrost ruchu z bezpłatnych wyników wyszukiwania, które wyświetlają wyszukiwarki. Jak zwiększyć ruch z organica?

1. Audyt SEO

 

Audyt SEO – nazwa powtarzana praktycznie wszędzie. Popularność tego hasła, może nam jednak uświadomić, jak istotne jest jego wykonanie oraz wprowadzenie poprawek na stronę. Wszystkie elementy audytu SEO wpływają na wzrost widoczności strony w wyszukiwarce. Osoby, które zdecydowały się na realizację audytu SEO mogą liczyć na znaczny wzrost ruchu z wyników organicznych.

Więcej o audycie SEO znajdziemy w artykule: Nie tylko optymalizacja strony – po co nam audyt SEO?

Dla potwierdzenia przedstawiamy wykres widoczności z Senuto, jednej ze stron, która zdecydowała się na realizację i kolejno wprowadzenie audytu SEO.

2. Publikacja treści

 

Publikacja wartościowej treści to świetny sposób na zwiększenie ruchu organicznego. Jeśli będziemy poruszać ciekawe tematy możemy liczyć na udostępnianie ich przez użytkowników w mediach społecznościowych.

Regularne dodawanie treści zwiększa site strony, a także daje miejsce na dodatkową optymalizację pod nowe słowa kluczowe. Istnieje dużo możliwości w tym temacie:

Dzięki regularnemu dodawaniu treści będziemy w stanie polepszyć linkowanie wewnętrzne oraz zdobyć jakościowy ruch w domenie, bowiem użytkownik będzie spędzał na naszej stronie więcej czasu. Uatrakcyjnimy również widok wyników wyszukiwania ponieważ do artykułów możemy dodać dane strukturalne.

Oto przykład jak może wyglądać wynik wyszukiwania:

Jeszcze jedną ogromną zaletą prowadzenia bloga jest to, że artykuły są dużo częściej naturalnie linkowane przez użytkowników. Pozwala to na zróżnicowanie profilu linków oraz zdobywanie linków wysokiej jakości.

Dodając artykuły co 2-3 dni widoczność na frazy kluczowe w top10 będzie się regularnie zwiększała. Kolejny przykład wykresu widoczności z Senuto po rozpoczęciu regularnego dodawania artykułów na małej firmowej stronie – artykuły pojawiały się średnio co 3 dni.

Przygotowując tematykę oraz same artykuły pamiętajmy o korzystaniu z narzędzia jakim jest Google Keyword Planner, które umożliwi nam dobrać najbardziej korzystne frazy z potencjałem.

3. Filtrowanie

 

Filtrowanie produktów popularne jest głównie w sklepach internetowych czy dużych stronach firmowych np. przy wybieraniu ofert pracy.

Filtrowanie pomoże użytkownikowi wybrać produkty w przedziałach, które konkretnie go interesują. Bardzo rozbudowane filtrowanie ma portal allegro, który do każdej kategorii pozwala dobrać masę przeróżnych filtrów.

Jak jednak ma nam to pomóc w zwiększeniu ruchu organicznego? Jeśli struktura serwisu jest zbudowana poprawnie i nie dojdzie do duplikacji treści to śmiało możemy indeksować filtrowanie zwiększając przez to site strony nawet o kilka tysięcy. Wraz z tym znacznie poprawi się widoczność naszej strony w wynikach wyszukiwania.

Więcej o filtrowaniu możemy przeczytać w artykule: Filtrowanie produktów w e-commerce – najlepsze praktyki

 

4. Czyszczenie profilu linków

 

Złej jakości linki to zmora wielu stron internetowych. Często prowadzą one do strony na skutek słabej jakości działań blokując efekty. Przez to wiele fraz jest poza top100 i poza top10. Regularne czyszczenie profilu linków to podstawa. Istnieje sporo narzędzi, które pomogą nam przy analizowaniu profilu linków. Najpopularniejszymi są MajesticAhrefs.

Przykład efektów przeprowadzanego czyszczenia profilu linków:

Na czerwono zaznaczono dzień, w którym plik disavow z słabej jakości linkami został wysłany. Są to tylko niektóre przykłady. Fraz, które zanotowały wzrosty po czyszczeniu profilu linków jest znacznie więcej.

5. Tagi

 

Aby zwiększyć ruch organiczny musimy postarać się, żeby nasza strona miała większy site. Podczas dodawania artykułów wykorzystajmy tagi. Oczywiście nie warto tutaj przesadzać. W zależności od tematyki artykułu dodajmy 3-5 tagów.

Pamiętajmy, że tagować możemy artykuły oraz przykładowo produkty w sklepie. Jest to więc uniwersalne rozwiązanie pozwalające na zwiększenie podstron w serwisie.

Wymienione elementy nie wyczerpują szerokiego tematu jakim jest SEO i zwiększenie ruchu organicznego. Są jednak absolutną podstawą i warto przyjrzeć się im bliżej , aby zwiększyć widoczność swojej strony w Internecie.

Jak monitorować frazy kluczowe? Przegląd najlepszych narzędzi

 

Od dłuższego czasu nie tyle w świecie Internetu, co biznesu, przyjęło się hasło „Nie ma Cię w Google – nie istniejesz”. Jest wiele możliwości zaistnienia w sieci, ale jednym z najskuteczniejszym jest możliwość znalezienia naszej firmy w wyszukiwarce Google. W Polsce ponad 97% wyszukiwań witryny odbywa się właśnie przez przeglądarkę giganta z Mountain View! 

Co za tym idzie, wysokie miejsca w SERP-ie (Search Engine Results Page), w skrócie – wyszukiwarce, zwiększają ruch na naszej stronie internetowej, prywatnej bądź firmowej.

Słowem wstępu: artykuł skierowany jest głównie dla początkujących użytkowników, jednak nawet osoby doświadczone znajdą tutaj potencjalne alternatywne rozwiązania, które mogą zaimplementować w swoich działaniach SEO.

Podstawową kwestią determinującą powyższe założenie jest odpowiednia optymalizacja oraz pozycjonowanie strony. Wiele informacji na ten temat można znaleźć na naszym blogu. Jednak dzisiaj omówimy sobie elementarny czynnik, który będzie niezbędny nam podczas całego procesu dostosowywania naszej strony pod wytyczne Google.

Nie przedłużając: dziś omówimy monitorowanie fraz kluczowych, które dobraliśmy bądź dopiero będziemy dobierać dla naszej strony. Jest to niezwykle istotne, aby nasza praca nie poszła na marne, tylko przełożyła się na wzrost ruchu. Aspekt monitorowania możemy podzielić na trzy główne kategorie:

Monitorowanie ręczne

Zacznijmy od monitorowania ręcznego. Zanim jeszcze dostępne były pierwsze narzędzia umożliwiające zautomatyzowanie tej czynności, musieliśmy ręcznie przeglądać kolejne strony wyszukiwarki, aby odszukać naszą stronę internetową i zanotować miejsce, w którym się znajdowała. Następnie trzeba było porównywać to z wcześniejszymi dniami, tygodniami i ocenić, czy podjęte działania przyniosły korzyści dla naszej strony. Na szczęście te czasy już minęły i wkroczyliśmy w erę szeroko rozumianej automatyzacji.

Niestety, pomimo panującego trendu spotkałem jeszcze kilka osób, które nie mając pojęcia o podstawach SEO, nadal pozycje sprawdzają ręcznie. Poniekąd ta sytuacja zmobilizowała mnie do napisania właśnie tego artykułu, aby osobom początkującym pomóc zaoszczędzić czas, natomiast osobom doświadczonym przybliżyć narzędzia, dzięki którym nie tylko usprawnią ten proces, ale i zaoszczędzą pieniądze.

Monitorowanie półautomatyczne

Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które nie chcą ponosić kosztów związanych z zakupem oprogramowania lub mogą przeznaczyć na to bardzo małe kwoty, w granicach 50 zł rocznie. Głównym plusem śledzenia fraz systemami półautomatycznymi jest to, że oszczędzają nasz czas w znacznym stopniu oraz, w swojej podstawowej wersji, są darmowe. Omówienie tej kategorii zacznę od najpopularniejszego programu, który wykorzystywałem na początku swojej przygody z SEO. Jest nim narzędzie Mini Seo-stat.

Mini seo-stat

Jest to wersja desktopowa (instalowana na systemie operacyjnym). Program jest bardzo prosty w budowie oraz intuicyjny, idealny na początek. W swojej podstawowej (darmowej) wersji umożliwia:

mon2

 Minusy darmowej wersji:

Jeśli nasze zapotrzebowanie na monitorowanie jest znacznie większe niż 10-15 fraz, warto rozważyć zakupienie rocznej licencji programu. Koszt to zaledwie 50 zł rocznie na 1 stanowisko. Dodatkowo w wersji płatnej, mamy możliwość sprawdzania konkurencyjności fraz i  pozycji nie tylko w Google.pl oraz Google.com. Mocno ucieszy też opcja ustawiania harmonogramów w celu weryfikacji pozycji fraz.

Alternatywą dla Mini seo-stat jest zagraniczny program Rankerizer, niestety nie posiada on możliwości sprawdzania fraz w Google.pl. Swoje zastosowanie znajdzie natomiast na rynku zagranicznym. Umożliwia monitorowanie pozycji fraz w wyszukiwarce Yahoo oraz Bing. Informuje nas także o liczbie linków prowadzących do naszej domeny. Program, podobnie jak Mini seo-stat, jest darmowy.

  Monitorowanie automatyczne

Tak jak wskazuje kategoria, monitorowanie jest w pełni automatyczne – nie musimy codziennie wpisywać fraz czy wgrywać listy i oczekiwać na wykonanie się procesu. Narzędzia, które przedstawię, są szeroko znane wielu osobom z branży. Raz skonfigurowane, zbierają informacje o pozycji fraz każdego dnia. Duża przejrzystość raportów pozwala nam w łatwy sposób analizować nasze postępy. Poniższe narzędzia działają w modelu SaaS lub instalujemy je na własnym serwerze. Zaletą takich rozwiązań jest możliwość korzystania z nich z każdego miejsca na świecie, gdzie mamy tylko dostęp do telefonu bądź smartphona.

W tym artykule skupimy się głównie na podstawowych funkcjonalnościach danych serwisów. Osoby bardziej zainteresowane tematem lub bardziej doświadczone, mogą wypróbować poniższe narzędzia wykorzystując okres próbny i wtedy zapoznać się z ich pełną funkcjonalnością.

Webpozycja.pl

Na pierwszy ogień weźmiemy znany serwis Webpozycja.pl.

mon3

Jedną z najważniejszych dla nas rzeczy będzie regularne śledzenie słów kluczowych. Interfejs przedstawia nam to w bardzo czytelny sposób. Możemy szybko porównać, jak wyglądały pozycje danych fraz w ostatnich dniach, tygodniach, a nawet miesiącach. Dodatkowo mamy możliwość generowania raportów w formacie PDF, CSV oraz TXT.

mon4Ciekawą zakładką jest także AnalizaSERP. Tutaj możemy podejrzeć, jak zmieniała się ilość fraz w Top10 lub Top100. Dodatkowo mamy informację o rozkładzie pozycji podaną wprzyjazny graficzny sposób. Na samym końcu jest lista naszych fraz posortowana od najwyższej pozycji. Możemy sprawdzić konkurencyjność  i dobrać w pozycjonowaniu te frazy, które dadzą nam największy ruch na naszej stronie internetowej.

Dla osób, które nie są przekonane, stworzono możliwość założenia darmowego konta, które jest ograniczone do monitorowania 10 domen oraz 15 wyszukiwań dziennie. Możemy także w ramach tego konta sprawdzić pozycję domeny w alexa.com, monitorować reklamy Google AdWords oraz mamy dostęp do modułu „Śledź konkurencję”. Jeśli jednak wersja darmowa to dla nas za mało, warto przetestować pakiet PREMIUM+220, który oferuje między innymi:

Cena takiego pakietu to 257zł rocznie (27 zł miesięcznie), jeśli potrzebujemy większego pakietu wyszukiwań dzienych, to warto rozważyć zakup PREMIUM+550 za 457 zł rocznie (38 zł miesięcznie).

ASPS.pl

Kolejnym narzędziem, jakie omówię, jest strona ASPS (działa w modelu SaaS). Na wstępie muszę mocno pochwalić twórców za interfejs, który cieszy oko i jest bardzo intuicyjny. Nie da się ukryć, że wyróżnia się na tle konkurencji i to w znaczącym stopniu.

mon5

Po zalogowaniu pojawia się panel główny, gdzie mamy szybki pogląd na ilość monitorowanych witryn, fraz, oraz informacje o zmianach w TOP10. Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy zaoszczędzić czas w przypadku, gdy mamy w swoim panelu dostępnych kilka witryn.

mon6

Warto także skorzystać z podstrony „Frazy”, gdzie znajdują się szczegóły odnośnie dodanych słów kluczowych monitorowanych zarówno desktopowo, jaki i mobilnie. Dużą zaletą jest rozbudowana możliwość sortowania wyników. Warto także dodać, że istnieje możliwość wysyłania automatycznych raportów na e-mail klienta. Drobnym mankamentem może być jedynie przedstawienie historii pozycji fraz w formie słupków. Jeśli już przyzwyczailiśmy się do standardowych rozwiązań, znanych między innymi z stat4seo lub webpozycja, zajmie nam kilka dni, zanim przestawimy się na nowy interfejs. Ze swojej strony dodam, że nie jestem przeciwny takim rozwiązaniom, jako że dzięki wychodzeniu spoza standardowych rozwiązań kreujemy nową jakość.

W przypadku ASPS możemy także skorzystać z darmowego konta, które jest ograniczone do monitorowania 5 fraz desktopowych oraz 5 mobilnych. Nie jest to wiele, ale dzięki temu możemy zapoznać się z panelem i zdecydować, czy to rozwiązanie jest dla nas. Myślę że dla osób początkujących wystarczającym pakietem będzie „Pakiet 50”,  ograniczony do monitorowania 50 fraz desktopowych oraz 50 fraz mobilnych, który oferuje bardzo ciekawe funkcjonalności. Zachęcam do zapoznania się ze szczegółami na stronie https://asps.pl/packages.html.

STAT4SEO

mon7

Jest to narzędzie, które wykorzystujemy w firmie od dłuższego czasu. Oprogramowanie kupujemy w formie skryptu, instalując je następnie na własnym serwerze. W funkcjonalności nie różni się bardzo od opisywanychpoprzedników, natomiast narzędzie jest bardzo przyjazne w użytkowaniu oraz posiada łatwy system raportowania klientów, brak ograniczeń w monitorowaniu stron, fraz, a także możliwość tworzenia kont dla klientów. Ogromną zaletą, dzięki której program zyskał duża popularność, oprócz samej funkcjonalności, jest cena, która wynosi tylko 246zł za dożywotnią licencję.

mon8

Ciekawą zakładką, jeśli posiadamy więcej stron internetowych, jest „Lista stron”, gdzie możemy podejrzeć sumarycznie zliczone spadki lub wzrosty fraz oraz uzyskać informacje, ile fraz jest w Top3, Top6 oraz Top10.

Przechodząc do strony stat4seo, mamy możliwość zalogowania się do konta demo, gdzie możemy przetestować funkcjonalności systemu oraz zapoznać się z jego interfejsem przed zakupem, do czego gorąco zapraszam.

Uwaga! Specjalnie dla czytelników przygotowaliśmy zniżkę 10% na hasło „semahead”!

Cmonitor.pl

Ostatnim analizowanym przeze mnie programem jest Cmonitor.pl. Charakteryzuje się bardzo prostym i przejrzystym interfejsem.

mon9

Największym plusem jest proste dodawanie nowych projektów, brakuje mi natomiast szybkiego podglądu na zmiany fraz w TOP10 oraz TOP100, jak to było u poprzedników.

mon10

Po przejściu do danego projektu, widzimy standardowy szablon historii pozycji z możliwością generowania raportu. Podstawowy pakiet STARTER oferowany przez cmonitor kosztuje 19.90zł miesięcznie. Daje nam on możliwość stworzenia do 5 projektów oraz monitorowania do 25 fraz kluczowych z historią pozycji ograniczoną do 90 dni. Szkoda, że pakiety ograniczone są do tak krótkiej historii, i dopiero droższe pakiety, np. PRO za 79.90zł, umożliwiają przedłużenie tego okresu do 180 dni, a zamiast 25 fraz kluczowych możemy monitorować aż 500.

Podsumowanie

Czas na krótkie podsumowanie opisywanych narzędzi.

Nie wymieniłem tutaj wszystkich dostępnych narzędzi do monitorowania pozycji – jest ich zdecydowanie więcej. Na pewno pojawi się w przyszłości kolejna część artykułu, która będzie zawierała kolejne narzędzia umożliwiające monitorowanie fraz. Na chwilę obecną pokrótce opisałem 5 narzędzi, które polecam przetestować i wybrać takie, które najlepiej spełni nasze oczekiwania. Chciałem także dać alternatywę dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z SEO i nie chcą jeszcze wydawać pieniędzy na zakup całego narzędzia bądź miesięcznej subskrypcji.

Jeśli chodzi o koszty, najbardziej korzystnie cenowo wychodzi Stat4seo, ponieważ licencja kosztuje 247zł ( a jeśli skorzystamy z kodu rabatowego 10% na hasło „semahead”, jest to tylko 222,30 zł!) i, co najważniejsze, jest to licencja dożywotnia. Po naszej stronie zostaje jedynie opłacenie serwera + proxy (w zależności od ilości monitorowanych fraz). W porównaniu do narzędzi działających w systemie SaaS, mamy tu nieograniczoną historię, możliwość dodania nieograniczonej ilości domen oraz fraz. Najczęściej w modelu SaaS po zakończeniu subskrypcji nam to przepada. Ogromnym plusem jest też to, że nie musimy przejmować się zakupieniem serwera, jego konfiguracją oraz pilnowaniem żywotności proxy.

 

Działania SEO gdy strona ma kilka wersji językowych cz. 2

Użyteczność korzystania z kilku wersji językowych

Każdy użytkownik powinien mieć możliwość swobodnego przełączania się pomiędzy wersjami językowymi. Przykładem takiego rozwiązania może być wybór wersji językowych na stronie firmy translatorskiej skrivanek.pl, gdzie można dokonać wyboru z rozwijanej listy na stronie głównej:

Wersje językowe strony

Przykładowo wybierając wersję francuską, kierowani jesteśmy do serwisu w domenie .fr. Jest to optymalne rozwiązanie i zalecane z punktu widzenia SEO.

Mamy domeny, co dalej?… Content!

Podstawowym i najważniejszym elementem jest przygotowanie unikalnych treści w różnych językach które umieścimy na zagranicznych domenach. O ile strona w języku polskim jest tą bazową i napisanie do niej tekstów nie zajęło nam większego trudu, o tyle jej tłumaczenie może przysporzyć niemało kłopotów. Warto zachować strukturę strony podobną do strony w domenie .pl, jednak treści nagłówków i materiałów dla użytkowników powinny być odpowiednio przetłumaczone. Jeżeli biegle władamy językami, w których mają być przygotowane kolejne wersje językowe, możemy pokusić się o własne tłumaczenia. Warto jednak pamiętać aby, tak jak w przypadku języka polskiego, optymalizować content dbając o odpowiednie nasycenie artykułów słowami kluczowymi, dobrze dobierać nagłówki akapitów czy wdrożyć linkowanie wewnętrzne pomiędzy podstronami.

(więcej…)

Działania SEO gdy strona ma kilka wersji językowych

Niewątpliwie, dziś strona internetowa to już nie tylko wizytówka firmy, jak było to jeszcze kilka lat temu. Owszem, nadal podstawową jej funkcją jest przedstawienie oferty organizacji oraz udostępnienie danych kontaktowych, lecz dziś posiadanie strony www ma jednak wymiar strategiczny. Nie wystarczy bowiem by strona posiadała walory estetyczne i podstawowe dane. Ważne by zawierała ona treści eksperckie, świadczące o profesjonalnym podejściu do prowadzonego biznesu, zorganizowane przy tym w sposób przemyślany. Każdy rzetelnie napisany artykuł, który umieszcza się na stronie, buduje wartość nie tylko samego medium ale także wartość firmy[1]. Co nie mniej ważne, powinna dać się znaleźć w najczęściej używanych wyszukiwarkach internetowych.

(więcej…)

Zapisz się do newslettera!

  • Dążymy do tego, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Z tego powodu w naszym serwisie korzystamy z plików cookies. Pliki cookies możesz kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż akceptujesz stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności.
  • Zamknij