Generic selectors
Tylko dokładne dopasowanie
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Filtruj po kategoriach
Analityka internetowa
BLOG.re:view
Content marketing
Marketing automation
Marketing internetowy
PPC
SEO
Social media
Z życia Semahead

Skontaktuj się z nami

Widget

  • Szczegółowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych znajdziesz tutaj.

Segmentacja w komunikacji e-mail marketingowej. Jak podnieść konwersję?

Ciągle słyszymy, że segmentacja w e-mail marketingu jest ważna. Niestety, tylko niecałe 14% firm stosuje ją w bieżącej komunikacji. Pamiętasz szkolne wyjście do kina? Ile razy zostałeś zabrany/-a na film, który Cię nie interesował? No właśnie. To samo robisz swoim użytkownikom, jeżeli wrzucasz ich do jednego worka podczas wysyłki mailingu. A przecież tego nie chcesz…

Z tego artykułu dowiesz się między innymi:

Marketing automation

Segmentacja bazy pozwala na dopasowanie treści do zainteresowań odbiorcy, płci, wieku, a także do etapu na jakim znajduje się w Twoim lejku sprzedażowym. Dodatkowo, wspiera higienę bazy i sprawia, że jesteś w stanie szybciej identyfikować spadki aktywności kontaktów. Dzięki segmentacji możesz z łatwością wybrać obszary cieszące się największym zainteresowaniem i rozbudowywać te treści lub poszerzać asortyment z danych kategorii. Jest to również podstawa dla personalizacji komunikatów: zwracania się po imieniu czy chociażby posługiwania się żeńskimi lub męskimi końcówkami, dzięki czemu komunikat jest mniej bezosobowy.

Grupowanie kontaktów możemy prowadzić w oparciu o dane:

Najefektywniej posegmentujesz bazę korzystając z systemów do e-mail marketing lub systemów klasy marketing automation. Jeżeli jednak nie możesz sobie na nie pozwolić to nic straconego – do filtrowania danych wykorzystaj arkusz kalkulacyjny.

 

Dane deklaratywne

Dane deklaratywne to dane, które otrzymujesz wprost od swoich użytkowników np. adres e-mail, imię lub data urodzenia. Są pewnym źródłem danych, dlatego powinniśmy starać się poszerzać naszą bazę o takie informacje, a także dbać o to, by były aktualne. Przede wszystkim musimy się zastanowić jakie dane są dla nas istotne w kwestii segmentacji. Nie sztuką jest gromadzić wszystkie informacje bez ich wykorzystania.

 

Jak zbierać dodatkowe informacje o naszych aktualnych użytkownikach?

Najlepsze do pozyskiwania danych deklaratywnych są różnego rodzaju formularze: zapisu na newsletter, rejestracyjne, zakupowe, a także kontaktowe. To dzięki nim, w sposób łatwy i szybki dla użytkownika, zbierzemy największą ilość informacji. Należy jednak pamiętać, że za każdą prośbą o dodatkowe dany musi stać jakaś przesłanka.

Przykładowo – prosząc o podanie daty urodzenia musimy wskazać cel, którym jest chociażby chęć wysłania atrakcyjnej oferty z okazji urodzin. Ważne, aby nie zasypywać użytkowników formularzami z kilkoma pozycjami do wypełnienia za jednym razem, ponieważ wraz ze wzrostem liczby pól w formularzu spada jego konwersja. Co więcej, prośba o zbyt dużą ilość informacji może wzbudzić podejrzliwość i doprowadzić do całkowitego pominięcia formularza przez użytkownika.

W takim przypadku bardzo dobrze sprawdzają się formularze progresywne. Wyświetlamy je użytkownikom pochodzącym z naszej bazy, ale prosimy ich o różne informacje w odstępach czasu. Jak to może wyglądać w praktyce?

1. Nowy użytkownik wchodzi na Twoją stronę i zapisuje się do newslettera lub pobiera materiały ze strony w ramach gated content podając swoje imię oraz adres e-mail.

2. Ten sam użytkownik po powrocie na Twoją stronę, gdzie po rozsądnym upływie czasu, zobaczy kolejny formularz, który poprosi go o uzupełnienie dodatkowych informacji z pominięciem tych, które już dodał.

3. Jeżeli użytkownik poda nam np. rozmiar buta to następnym razem możemy poprosić go np. o datę urodzenia w celu wysłania prezentu w postaci kodu rabatowego.

Całość wyglądałaby w ten sposób:

Takich scenariuszy może być wiele, sprawdzą się zarówno w branży B2B jak i w e-commerce, o ile będą dobrze przemyślane i nie nachalne. Oto lista informacji, które możemy w ten sposób pozyskać:

 

Jak wykorzystać zebrane dane?

Dane deklaratywne będą szczególnie potrzebne w:

 

Dane behawioralne

To dane, które uzyskujemy dzięki monitorowaniu wizyt w obrębie naszej witryny czy reakcji na kampanie np. mailowe. Informacje stanowią bardzo ważny element personalizacji, szczególnie w przypadku dynamicznego contentu i rekomendacji.

W celu pozyskiwania i analizowania tego typu informacji, warto wybrać dobry system klasy marketing automation, który pozwoli na przechowanie i wykorzystanie informacji w różnych kampaniach.

 

Jak zbierać dane?

Wykorzystaj maksimum potencjału narzędzi z których korzystasz. Najbardziej przydatne będą informacje o:

Dzięki takiej segmentacji zyskujesz możliwość bardziej zaawansowanej komunikacji mailowej ze swoimi użytkownikami. Przede wszystkim możesz wysłać dostosowane tematycznie wiadomości. Oznacza to, że osoba zainteresowana np. grami planszowymi otrzyma informacje o promocji na Monopoly, a nie o premierze gry komputerowej FIFA 2020. Taki sposób komunikacji znacznie zwiększa prawdopodobieństwo dokonania zakupu, zwłaszcza jeżeli połączymy to z personalizacją.

Ponadto, dzięki analizie zachowania użytkowników (częstotliwość wizyt, rodzaj przeglądanych stron i zebranych punktów scoringowych) możesz oszacować ich zainteresowanie ofertą. Z każdą wizytą i nową aktywnością możesz przesuwać ich w lejku sprzedażowym, włączać automatyczną komunikację (Lead Nurturing), udostępniać dodatkowe materiały i raporty, by wreszcie przekazać hot leada do odpowiedniego handlowca.

 

Jak wykorzystać dane behawioralne?

Monitorowanie zachowania użytkowników w obrębie witryny jest kluczową funkcją narzędzi marketing automation. Dzięki wykorzystaniu zaawansowanej technologii możemy zbierać, przechowywać i wykorzystywać w real-time dane behawioralne do kampanii mailowych opartych o:

Content Marketing

 

Dane transakcyjne

Dane transakcyjne to nic innego jak informacje o:

Dane te są bardzo ważne zarówno z perspektywy branży B2B, jak i e-commerce, ponieważ dostarczają informacji o aktualnych klientach i pozwalają na monitorowanie ich retencji.

Należy zadbać o bardzo dokładną i kompletną integrację zakupów dokonywanych na stronie z systemem marketing automation. Jest to kluczowe w kontekście późniejszych analiz i kampanii.

 

Jak wykorzystać dane transakcyjne?

Jedną z najbardziej zaawansowanych metod segmentacji opartej o zakupy jest analiza RFM. Wykorzystuje ona dane o ilości, częstotliwości i kwocie dokonywanych zakupów oraz automatycznie segmentuje użytkowników. Dzięki tej metodzie z łatwością możemy zidentyfikować m.in. segment klientów premium, klientów kupujących często, klientów wydających spore kwoty pieniędzy oraz, w odpowiednim momencie, wychwycić klientów odchodzących, by móc włączyć ich do kampanii win-back.

Ten rodzaj segmentacji będzie bardzo przydatny na etapie budowania programu lojalnościowego, a w późniejszym czasie – monitorowania jego efektywności.

 

Po co segmentować? Główne korzyści

A czy Ty korzystasz z segmentacji w Twoich działaniach e-mail marketingowych? Jeżeli nie – zgłoś się do nas!

Kontakt

Opisy kategorii – po co są Ci potrzebne i jak je stworzyć?

Bez względu na to, czy posiadasz niewielki sklep internetowy czy ogromną platformę e-commerce, opisy kategorii to coś, o czym w żadnym wypadku nie powinieneś zapomnieć. Dowiedz się, dlaczego opisy kategorii są istotnym elementem strategii biznesowej oraz jak stworzyć dobry content tego typu.

 

Szukając danego produktu najczęściej korzystamy z Google. Równie często jednak korzystamy z wyszukiwarki na danej stronie internetowej… a także przeglądamy konkretne kategorie produktowe. Użytkownik, który trafia na stronę z opisem kategorii może mieć różne intencje. Nie każdy, kto trafia do naszego internetowego sklepu, od razu ma zamiar kupić produkt. Motywacje mogą być tutaj bardzo różne – klienci mogą szukać tańszych produktów, mogli trafić do sklepu poprzez bloga, dosłownego polecenia sklepu od znajomego lub z ruchu płatnego (Facebook Ads/Google Ads).

 

Opisy kategorii to takie coś, czego nikt nie czyta?

Jest w tym trochę prawdy, ale tyko trochę. Mając intencję zakupową, raczej nie będziemy czytać opisów kategorii, tylko będą nas interesować wyłącznie konkretne produkty i na nich będziemy się skupiać.

Często jednak to właśnie opis kategorii pozwala trafić użytkownikowi na stronę – Google stara się indeksować wyżej strony, które odpowiadają relewantnie konkretnym zapytaniom. Niestety, wypozycjonowanie się na globalne, generyczne frazy typu „buty sportowe” jest bardzo trudne. Szerokie i uniwersalne kategorie cieszą się bardzo dużą popularnością, a tym samym konkurencja na te frazy jest niesamowicie wysoka. Jak zatem stworzyć dobry opis kategorii i wesprzeć tym samym działania SEO?

 

1. Stwórz unikalną treść

Wbrew pozorom, to właśnie pierwszy warunek jest jednym z najtrudniejszych. Internet kusi, aby pójść na łatwiznę, czyli np. sparafrazować opis kategorii konkurencji. Abstrahując już od etycznych aspektów takiego działania (które nosi znamiona plagiatu), tego typu opisy kategorii nie będą efektywne. Stworzenie unikalnego opisu kategorii jest najważniejsze – powielanie czy nawet parafrazowanie treści nie przyniesie żądanego rezultatu. Algorytmy uczą się coraz lepiej rozpoznawać treści, które zostały przetworzone na podstawie opublikowanych już materiałów źródłowych.

Najważniejsza zasada brzmi: pisz dla ludzi. Nawet, jeśli opis będzie znajdował się na samym dole strony, to dotychczasowy rozwój algorytmów Google idzie cały czas w jednym, niezmiennym kierunku – mają one analizować treść w sposób jak najbardziej zbliżony do człowieka. Jeśli napiszesz tekst z intencją, że przeczyta go prawdziwa osoba, a nie robot, to połowa sukcesu za Tobą, bez względu na to, jakie rewolucyjne zmiany zostaną wprowadzone przez giganta z Doliny Krzemowej.

 

 

 

2. Nie zapominaj o swojej grupie docelowej

Nigdy nie sprzedajesz produktów dla „wszystkich”, sprzedajesz je konkretnym osobom. Te osoby mają swoje przyzwyczajenia, aspiracje, motywacje i potrzeby. Potraktuj opis kategorii nie tylko jako dodatek do SEO, ale także jako element wizerunkowy. Jeśli posiadasz strategię content marketingową, opisy kategorii powinny wynikać z jej założeń.

Dostosuj ton komunikacji do danej grupy pokoleniowej – inaczej będziesz się zwracał do pokolenia milenialsów, jeszcze inaczej do generacji zetek, nie wspominając już o pokoleniu silver, które stanowi równie łakomy kąsek dla sprzedawców.

Opis kategorii – przykład treści dostosowany do różnych odbiorców:

W pierwszym komunikacie treść została dostosowana do najmłodszej generacji konsumentów, czyli pokolenia Z. Zwrócona została uwaga na użyteczność produktów znajdujących się w kategorii, uniwersalność oraz troska o środowisko. Jak pokazują reprezentatywne badania, to właśnie te cechy są istotne dla tej grupy docelowej.

Przekaz dla milenialsów (przykład 2) skupia się mocno na aspekcie wyróżnienia się z tłumu, bycia na czasie. Jest to opis kierowany do grupy aspirującej klasowo, a za taką uważa się sporą część generacji milenialsów.

Trzeci fragment opisu kategorii adresowany jest do pokolenia sillver, które czuje się młode duchem i nie chce być utożsamiane z emerytami. Generacja silver chce się poczuć z powrotem młodo, ma na to pieniądze i ten fragment opisu kategorii trafia w sedno tych potrzeb.

 

 

 

3. Zadbaj o słowa kluczowe

Słowa kluczowe to magnes nie tylko dla robotów, ale także dla realnych użytkowników, których fragment danego opisu kategorii „zwabi”, żeby kliknąć w odnośnik. Zagęszczenie słów kluczowych powinno występować naturalnie, wynikać z kontekstu danej treści. „Upychanie” wielu fraz kluczowych w krótkich opisach kategorii nie ma większego sensu. Staraj się odpowiadać na słowa kluczowe będące pytaniami, odmieniaj frazy, lokuj kontekstowo wyrażenia przyimkowe. Nie wstawiaj słów kluczowych do tekstu „na sztywno”, każda fraza występująca w tekście musi mieć sens.

 

Wskazówka!

Długość danego opisu kategorii oraz częstotliwość użycia fraz powinien określić kompetentny specjalista/ka SEO. Jeśli nie będziesz mógł sobie na to pozwolić, skorzystaj z darmowych narzędzi do researchu słów kluczowych, takich jak Ubersuggest, Answer the Public, czy Keyword.io. Jeśli natomiast prowadzisz aktywne kampanie w Google Ads, to najlepszym narzędziem do researchu i grupowania fraz kluczowych będzie Keyword Planner. Więcej o narzędziach do tego typu przeczytasz w naszym poprzednim tekście.

 

4. Zaplanuj strategię opisu

Każdy opis kategorii powinien składać się z krótkiego wprowadzenia oraz przynajmniej kilku nagłówków H2. Idealna sytuacja jest wtedy, gdy słowa kluczowe pojawiają w nagłówkach, treści właściwej (w formie odmienionej oraz nieodmienionej).

Modelowa struktura opisu kategorii:

<h1>Nazwa kategorii</h1>

<strong>Krótkie i perswazyjne wprowadzenie, które może zostać umieszczone na samej górze opisu kategorii</strong>

<h2>Śródtytuł</h2>

Rozwinięcie kontekstu + naturalnie lokowane słowa kluczowe + pogrubienie ważniejszych fragmentów

<h2>Śródtytuł 2</h2>

Jw.

<h2>Śródtytuł 3</h2>
Jw.

<h2>Śródtytuł z podsumowaniem</h2>

Ostatni akapit + CTA zachęcające do zakupów.

 

Pamiętaj jednak o tym, że ideały istnieją tylko na papierze – tak jak było już wspominane wyżej, stosowanie słów kluczowych na siłę nie przyniesie pożądanego efektu. Długość opisu kategorii, zagęszczenie fraz kluczowych oraz ilość nagłówków powinien dobierać specjalista/-ka SEO.

 

Wskazówka!

 

5. Nie stosuj obietnic bez pokrycia

Pomyśl o opisie kategorii, jak o realnym segmencie w sklepie stacjonarnym. Jeśli ktoś w wielkopowierzchniowym markecie zobaczy banner „Kawy z całego świata – szeroki wybór” i w danym zaułku znajdzie kilka produktów, które równie dobrze może kupić w pierwszym lepszym sklepie osiedlowym, to poczuje się zdezorientowany, albo nawet oszukany.

Podczas researchu słów kluczowych możesz popaść w pułapkę obietnic bez pokrycia. Opis kategorii powinien odnosić się do tego, co znajduje się w środku – nie pisz o produktach, których nie ma w asortymencie, nie obiecuj gruszek na wierzbie, tylko dlatego, że dane słowo kluczowe lub zapytanie ma niską konkurencję. Jeśli ktoś trafi na opis kategorii, który będzie opisywał nieistniejące w asortymencie produkty, to szybko ją zamknie. Jeśli pomnożymy ilość takich osób przez X, to wkrótce algorytm zorientuje się, że strona nie ma żadnej wartości dla użytkownika.

 

 

 

Opisy kategorii – dobre praktyki

Dla leniwych przygotowaliśmy specjalną ściągę, gdzie wszystkie powyższe punkty zostały skondensowane do prostej tabelki.

 

 

 

Stosując powyższe wytyczne powinieneś stworzyć opisy kategorii przyjazne robotom, jak i użytkownikom, którzy odwiedzą Twój sklep internetowy. Odpowiednio przygotowany opis kategorii przyniesie w dłuższej perspektywie wymierne korzyści. Według danych z #SMXINSIGHTS strona kategorii może wygenerować:

 

A jeżeli nadal wahasz się, czy podołasz samodzielnie takiemu zadaniu lub masz setki opisów kategorii w Twoim sklepie do przygotowania, zleć to naszym specjalistom!

 

Kontakt

 

Zapisz się do newslettera!

  • Dążymy do tego, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Z tego powodu w naszym serwisie korzystamy z plików cookies. Pliki cookies możesz kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż akceptujesz stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności.
  • Zamknij