201x rokiem mobile

201x rokiem mobile

W czwartym tygodniu lutego (21-22) w Krakowie odbyła się II edycja konferencji Mobile Trends. Były co najmniej dwa powody dla których zdecydowaliśmy się tam pojawić. Po pierwsze, konferencje branżowe rzadko odwiedzają nasz Kraków więc żal było nie skorzystać z okazji. Po drugie, chcieliśmy się przekonać czy wyświechtane już hasło „ ten rok będzie rokiem mobile” ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością.

Już teraz wydaje się, że dla większości agencji SEM marketing mobilny to kolejny, naturalny krok w rozwoju. Od jakiegoś czasu ruchy ze strony Google (wykupienie sieci reklamy mobilnej AdMob, wprowadzenie kampanii rozszerzonych) przekonują nas, że także właściciel najpopularniejszej wyszukiwarki widzi w tej przestrzeni spory potencjał. Rzeczywiście, mobile już dawno przestał być tylko kanałem który dostarczał naszym kampaniom tańsze kliki ale stał przestrzenią do całkiem nowej komunikacji z użytkownikiem. Jednak sprowadzanie marketingu mobilnego wyłącznie do produktów Google byłoby znacznym przekłamaniem. I chociaż przeglądając program konferencji jako pierwsze naszą uwagę przyciągnęły wystąpienia  Mariusza Gąsiewskiego i Krzyśka Marca poświęcone zagadnieniom nam najbliższym. Z zainteresowaniem oczekiwaliśmy co zaprezentują osoby dla których środowisko mobile’a jest równie naturalne jak dla nas wyszukiwarka.

Konferencja została podzielona na dwie części. Pierwszego dnia prelekcje poświęcone były ogólnie rozumianej tematyce biznesowej a więc także marketingowi, drugi należał natomiast do developerów. My w naszej relacji skupimy się na części biznesowej.

Premierowa prezentacja zaczęła się od… problemów technicznych które jak się później okazało miały być stałym elementem podczas pierwszego dnia wystąpień. Sytuację uratowała Monika Mikowska która nieco wcześniej niż planowała przedstawiła 7 wyzwań dla branży mobilnej na rok 2013. Nie trzeba było być czytelnikiem jej bloga aby szybko zorientować się że jest to osoba która temacie mobilnym ma sporo ciekawego do powiedzenia. Monika poruszyła problem rozbieżności danych odnośnie penetracji smartfonów w Polsce (od 15-43%) oraz przedstawiła swoje wyliczenia na temat pojemności rynku odbiorców aplikacji (1,2 mln Polaków). Zachęcała do produkowania aplikacji zarówno prostych jak i pięknych jako tych które użytkownicy częściej pobierają jednocześnie nie zapominając o tym że aplikacja to nie jest format reklamowy i musi posiadać wartościowy kontent. Pełna prezentacja, którą polecamy przejrzeć jest dostępna na jestem.mobi. Po Monice na scenę wrócił Łukasz Kłosowski przedstawiając polskie projekty  mobilne na które warto zwrócić uwagę. Nam najbardziej podobała się kampania przeprowadzona przez dom mediowy MEC wykorzystująca w reklamie telewizyjnej Mercedesa popularną aplikację mobilną do rozpoznawania piosenek – Shazam. Warto  także wspomnieć o rewelacyjnej aplikacji powstałej na potrzeby EURO 2012 która była najchętniej pobieraną apl. sportową min we Francji, Hiszpanii i Wlk. Brytanii.

Kolejna prelekcja to raport opisujący polski rynek developerów. Wg raportu największe szanse na sukces na mają developerzy działające na rynku globalnym. Szacuje się że 350 milionów użytkowników aplikacji jest anglojęzycznych. Tak funkcjonujące firmy mogą liczyć na największe obroty, przewyższające 1 mln zł rocznie. Ciekawie wygląda także struktura tego rynku , tylko 12 % stanowią agencje reklamowe i mobile marketingu. Wydaje się wraz z rosnącym zainteresowaniem firm wydających najwięcej na reklamę online, agencje interaktywne i domy mediowe będą zmuszone zbudować kompetencje developerskie. Dała też do myślenia średnia kwota jaką dysponują producenci aplikacji na ich promocję. Prawie 50% z nich dysponuje budżetem nie przekraczającym 5 tys. zł. Wydatki reklamowe to dla wielu prawdziwy wyznacznik potencjału  danego kanału. To one decydują kiedy tak naprawdę powiemy czy dany rok był rokiem mobile. Właśnie takie dane przedstawił w kolejnym wystąpieniu były prezes Gemiusa Artur Zawadzki. Motywem przewodnim jego prezentacji było porównanie obecnego okresu dla mobile’ a z początkiem reklamy online w Polsce. Wskazywał podobieństwa które mają świadczyć o tym że rynek reklamy mobilnej może czekać równie świetlana przyszłość. Czy przełomowym, będzie rok bieżący czy któryś z następnych? zobaczymy. Póki co udział mobile’a w reklamie online za ostatnie lata wygląda następująco:

  • 2010 – udział 0,1% -1,5 mln zł
  • 2011 – 0,3% – 5,33 mln zł
  • 2012 H1 – 0,6% – 6,06 mln zł
  • 2012 prognoza – 10,5%

Wreszcie nadeszła oczekiwana przez nas prezentacja Mariusza Gąsiewskiego. Jego pojawienie się na scenie zwykle oznacza że lada chwila zaleje nas fala ciekawych zestawień i analiz oraz praktycznych rad. Podobnie było na Mobile Trends, gdzie Mariusz starał się odpowiedzieć na pytanie jak analizować efektywność działań w obrębie mobile. Podkreślił że chociaż analizując całościowo ruch na witrynie  smartfony mają ciągle niski udział, istnieją kategorie gdzie ten odsetek potrafi być kilkukrotnie wyższy. Zazwyczaj większym procentem odwiedzin mobilnych charakteryzują się słowa brandowe. Intersujący był też przykład pewnego e-commerce gdzie okazało się że średnia wartość zamówienia jest wyższa dla ruchu mobilnego i podobno nie jest to przykład odosobniony. Zobaczyliśmy też analizę lejków sprzedażowych. Widać było że w mobile’u problem porzucania  koszyka występuje na etapuje logowania. Warto więc zadbać o to aby  szczególnie dla tych użytkowników tenże mechanizm był maksymalnie uproszczony i intuicyjny. Na koniec Mariusz przypomniał że kod Google Analytics możemy instalować także w aplikacjach i jeszcze raz zachęcił do ciągłej analizy i wykorzystywania zdobytej w ten sposób wiedzy.

Następnie zobaczyliśmy niesamowity show Piotra Koniecznego z niebezbiecznik.pl połączony z hackowaniem na żywo. Ilość „dziur” w urządzeniach z naszego bezpośredniego otoczenia wskazana przez Piotrka sprawiła że większość uczestników konferencji łapała się za głowy. Widzieliśmy jak łatwo można edytować komunikaty na autostradowych ekranach, odblokować smartfon dzięki śladom zostawionym na ekranie dotykowym oraz co najbardziej ucieszyło korzystających z usług krakowskiego MPK zakupić dowolną ilość biletów w automacie na przystanku w cenie jednego. Co ciekawe jak podkreślił Piotr, MPK wie o problemie ale nie za bardzo się nim przejmuje…

Po nim przyszła pora na jedynego tego dnia prelegenta anglojęzycznego, Guy Hollender z Izraela  przedstawił mobilne zastosowanie gamification poprzez nagradzanie użytkownika w grach na smartfonach produktami reklamodawców zamiast reklam w aplikacji.  Tego dnia wysłuchaliśmy także jakie zastosowania marketingowe może mieć technologia NFC (Near Field Communication). Adrian Kielich przekonywał że urządzenia wyposażone w technologię zbliżeniową maja przewagę nad QR kodami które są brzydkie, musza być duże aby je dobrze odczytać i potrzebują dodatkowej aplikacji do obsługi. Pojawiają się pierwsze kampanie z wykorzystaniem rozwiązania NFC ( np.NOKIA na wystawie malarstwa) jednak jego wadą jest ciągle zbyt mała liczba urządzeń obsługujących ta funkcję.

Pierwszy dzień  zakończył tematem mobilnego Adwords nasz interiowy kolega Krzysiek Marzec. Choć końcowe prezentacje na konferencjach często są trudne do przeprowadzenia z powodu zmęczenia uczestników, Krzysiek narzucił takie tempo że nikt nie mógł poczuć się znudzony. Na początek zobaczyliśmy wiele ciekawych statystyk dotyczących korzystania ze smartfonów i mobilnej wyszukiwarki. Wg danych Google obecnie 27% płatnych kliknięć w wyszukiwarce pochodzi ze smartfonów lub tabletów, a najwięcej z nich ma miejsce wieczorem kiedy często dokonujemy transakcji online. Następnie zobaczyliśmy bogatą paletę formatów reklamowych dostępnych w mobilnym Adwords i wysłuchaliśmy jakie zdaniem Krzyśka zmiany na kontach wprowadzą kampanie rozszerzone (więcej o nich możecie przeczytać na naszym blogu.

Treść większości prezentacji, także z dnia developerskiego oraz listę nagrodzonych w gali Mobile Trends Awards można zobaczyć na stronie konferencji.

Jak my oceniamy samą konferencję? Chyba najlepszym podsumowaniem będzie określenie że przeżyliśmy pewien rodzaj déjà vu. Odczucie tworzące nam na Mobile Trends można porównać pierwszymi polskimi konferencjami poświęconym  SEMowi. Podobnie jak wtedy marketing wyszukiwarkowy,  mobile spotyka się z  nieufnością reklamodawców, brakiem ujednoliconych danych rynkowych, niezadowalającą i niedużą liczbą przykładów skutecznych kampanii które zachęciłyby  firmy budżetów do tej przestrzeni. Jeśli jednak mobile ma przejść porównywalną drogę i zostać podobnie jak SEM kluczowym kanałem reklamy internetowej to warto okazać marketingowi mobilnemu jeszcze trochę cierpliwości, zamiast wyliczać kolejny rok który nie okazał się rokiem mobile.